Fit call
Sprawdzamy, czy problem i sposób pracy do siebie pasują. Przez pierwsze 20 minut nic nie sprzedajemy — pytamy o proces, koszt problemu i o to, kto jest jego właścicielem po Waszej stronie.
Wdrożenia i migracje CRM dla rosnących firm B2B. Zaczynamy od procesu i danych, nie od katalogu funkcji — i zawsze od płatnej diagnozy, którą zachowujesz, nawet jeśli wdrożenie zlecisz komuś innemu.
Filters: All time • All activities • All types
Refresh ·Expand All ·View All
No activities to show.
Get started by sending an email, scheduling a task, and more.
Jeśli rozpoznajesz choć dwa z nich, rozmowa ma sens. Jeśli żadnego — prawdopodobnie nie potrzebujesz nas jeszcze.
Nie prosimy o decyzję na sześciocyfrowy projekt przy pierwszym spotkaniu. Prosimy o decyzję na diagnozę, po której będziesz wiedzieć, czy i co warto robić dalej.
Rozbudowanego CPQ i Revenue Cloud, ERP jako centrum projektu, portali, skomplikowanego omnichannel, rolloutu wielokrajowego na fixed price oraz projektów bez czasu na UAT, szkolenie i hypercare. Wolimy powiedzieć to teraz niż w ósmym tygodniu.
Po każdym etapie możesz wyjść — z gotowym produktem w ręku, nie z połową systemu.
Sprawdzamy, czy problem i sposób pracy do siebie pasują. Przez pierwsze 20 minut nic nie sprzedajemy — pytamy o proces, koszt problemu i o to, kto jest jego właścicielem po Waszej stronie.
Płatna diagnoza procesu, danych, orga i ryzyk. Kończy się prezentacją decyzyjną: co robić, w jakiej kolejności, za ile i czego świadomie nie robić. Raport zostaje u Ciebie niezależnie od tego, kogo wybierzesz do wdrożenia.
Ograniczony projekt z zamkniętym backlogiem i kryteriami akceptacji. Działający przyrost pokazujemy co najmniej raz w tygodniu — nie ma etapu „wrócimy za dwa miesiące z gotowym”.
Szkolenia według ról, playbooki, office hours i dashboard adopcji. Mierzymy, czy proces faktycznie zmienił sposób pracy, a nie czy użytkownicy klikali w ekrany.
Kolejne usprawnienia tylko wtedy, gdy mają uzasadnioną wartość. Jeśli po hypercare nie widzimy sensownego backlogu, mówimy to wprost.
Każda agencja na tym rynku pisze, że jest zaufanym partnerem. My jesteśmy nową firmą, więc zamiast o to prosić, kładziemy na stół obie kolumny — i dopiero potem mówimy, do czego się zobowiązujemy.
Nic z prawej kolumny nie zniknie dlatego, że o tym nie napiszemy. Więc zamiast prosić Was o zaufanie, dajemy sześć rzeczy na piśmie.
Nie są to hasła — to klauzule, które trafiają do umowy albo padają na fit callu, zanim cokolwiek podpiszecie. Szyna nad każdą kartą mówi, gdzie dane zobowiązanie jest wiążące.
Co jest w BlueprincieTakże wtedy, gdy wdrożenie zlecicie komuś innemu. Mapa procesu, scorecard, ryzyka i roadmapa są Wasze od momentu odbioru.
Ustalamy je, zanim zaczniemy, nie po fakcie. Jeśli czegoś nie ma w kryteriach, nie może być przedmiotem sporu na końcu.
Projektów, które nie mieszczą się w bezpiecznej pojemności dwóch osób, nie przyjmujemy — i mówimy to w dwudziestej minucie, a nie w ósmym tygodniu.
Nie budujemy rozwiązań, które celowo trudno przejąć. Każde wdrożenie kończy się dokumentacją i przekazaniem wiedzy — nam, Wam albo komukolwiek innemu.
Jeśli audyt nie wykaże niczego istotnego, dostaniecie to na piśmie. Zdarza się, że problem nie leży w Salesforce — wtedy powiemy to wprost.
Cenę wdrożenia podajemy dopiero wtedy, gdy zakres jest policzony — i od tego momentu się nie zmienia. Koszt Blueprintu rozliczamy w pierwszym etapie.
Nie jako Muphird — u poprzednich pracodawców. Ale język, strefa czasowa i sposób, w jaki na danym rynku odbiera się wdrożenie, to rzeczy, których nie da się nadrobić czytaniem. Te trzy znamy z pierwszej ręki.
Punkty oznaczają rynki klientów, dla których pracowaliśmy przed założeniem Muphird. Nazw ani logotypów nie podajemy, dopóki nie mamy zgód — to ta sama zasada, co w kolumnie obok.
W większych firmach rozmawiasz z handlowcem, a projekt robi ktoś, kogo poznajesz na kickoffie. Tutaj obie te osoby siedzą na pierwszym callu i obie odpowiadają za wynik.
Odpowiada za rozwiązanie techniczne, jakość, ryzyko i to, żeby po wdrożeniu dało się cokolwiek zmienić bez modlitwy. Pisze kod, który potem sam utrzymuje.
Odpowiada za rozmowę o procesie i wartości, prowadzi discovery z właścicielami procesu oraz szkolenia. Szkolenie jest u nas częścią produktu, nie dodatkiem gratis.
Jesteście oficjalnym partnerem Salesforce?
Jeszcze nie — jesteśmy w trakcie przygotowania do programu Consulting Partner. Działamy jako niezależny zespół wdrożeniowy. W praktyce dla Waszego projektu zmienia to tyle, że nie mamy dostępu do części partnerskich zasobów Salesforce; nie zmienia to zakresu ani jakości prac, które wykonujemy.
Ile to kosztuje?
Widełki podajemy w rozmowie, nie na stronie — bo cena bez znajomości Twoich procesów, danych i integracji jest zgadywaniem, a zgadywanie w obie strony szkodzi. Na 20-minutowym fit callu usłyszysz przedział dla Blueprintu. Stałą cenę wdrożenia podajemy dopiero po Blueprincie, kiedy zakres jest już policzony. Co ją podnosi lub obniża, widać przy każdej usłudze wyżej.
Dlaczego mam płacić za diagnozę, skoro inni robią ją za darmo?
Bo darmowa diagnoza jest kosztem sprzedaży, więc musi kończyć się propozycją wdrożenia — to arytmetyka, nie zarzut. Płatna jest produktem, więc kończy się dokumentem: mapą procesu, scorecardem, ryzykami i roadmapą, które zostają u Was także wtedy, gdy wdrożenie zlecicie komuś innemu. Jeśli wybierzecie nas, koszt Blueprintu rozliczamy w pierwszym etapie wdrożenia.
Ile czasu to zajmie po naszej stronie?
Blueprint: 3–5 godzin na osobę zaangażowaną, rozłożone na 7–10 dni — warsztaty z właścicielami procesu plus dostęp do orga i danych. Wdrożenie: około pół dnia tygodniowo dla sponsora i osoby decyzyjnej, plus UAT i szkolenia w tygodniu przed startem. Mówimy to na fit callu, bo projekt bez czasu po Waszej stronie nie kończy się dobrze — i takich nie przyjmujemy.
Jesteście we dwójkę. Co jeśli projekt Was przerośnie?
Dlatego świadomie ograniczamy pierwszy zakres: jeden dział lub kraj, 15–50 użytkowników, jedno źródło danych, 1–2 integracje. Projektów, które nie mieszczą się w bezpiecznej pojemności dwóch osób, nie przyjmujemy — i mówimy to na fit callu, a nie w ósmym tygodniu.
Kto to utrzyma, kiedy skończycie?
Każde wdrożenie kończy się przekazaniem wiedzy i dokumentacją. Możecie przejąć system w całości, zostawić nas na Managed Salesforce z określoną pojemnością, albo przekazać go dowolnemu innemu wykonawcy. Nie budujemy rozwiązań, które celowo trudno przejąć.
Co jeśli audyt nie wykaże niczego istotnego?
To też jest wynik i też go dostaniecie na piśmie. Zdarza się, że problem nie leży w Salesforce, tylko w procesie albo w tym, że nikt nie jest właścicielem danych. Wtedy powiemy to wprost, zamiast sprzedawać wdrożenie, które niczego nie naprawi.
Na fit callu sprawdzamy, czy problem i sposób pracy do siebie pasują. Jeśli tak — w ciągu jednego dnia roboczego dostajesz propozycję Blueprintu z zakresem, harmonogramem i stałą ceną. Jeśli nie, powiemy to od razu.
Bez prezentacji handlowej. Pierwsze 20 minut to pytania o Wasz proces.